tigerrally

Bez mety w Rzeszowie

Sie 11, 2018
admin

Mimo problemów ze skrzynią biegów, Tomek Kasperczyk i Damian Syty ukończyli wczoraj pierwszy etap 27. Rajdu Rzeszowskiego na świetnym, drugim miejscu w klasyfikacji RSMP. Od początku drugiego dnia rywalizacji Tomek z Damianem ponownie zmagali się z awarią przekładni, ale utrzymali dobre tempo kończąc otwierający dzisiejsze zmagania odcinek na drugim miejscu wśród załóg zgłoszonych do RSMP. Niestety na kolejnej próbie opuścili drogę, w wyniku czego w ich Fordzie Fiesta R5 doszło do uszkodzenia układu chłodzenia, co zmusiło wicemistrzów Polski do wycofania się z dalszej rywalizacji.

kasperczyk_rajd_rzeszowski_2018_lr_fot_maciej_niechwiadowicz_img_0734

Tomasz Kasperczyk:
– Splot wydarzeń z dzisiejszego poranka zdecydowanie wybił nas z rytmu i, jak się później okazało, także zdekoncentrował. Od początku pierwszego dzisiejszego oesu nie mogłem sprawnie redukować biegów, co utrudniało skuteczne hamowanie przed zakrętami. Po pierwszym oesie próbowaliśmy z Damianem prowizorycznie naprawić skrzynię biegów, przez co zabrakło nam czasu, żeby zmienić opony na te, na których chcieliśmy pojechać drugi odcinek. Najwyraźniej nie ruszyłem do odcinka Brzeziny wystarczająco skupiony i tuż po starcie popełniłem błąd na zacieśniającym się czwórkowym zakręcie. Wypadliśmy z drogi, nic nam się nie stało, ale po uszkodzeniu układu chłodzenia nie było mowy o dalszej jeździe. To jasne, że trudno pogodzić się z takim rozwojem sytuacji. Szczególnie jeśli nasze tempo w tym rajdzie pozwalało nam na zmniejszenie straty do pierwszego miejsca w punktacji mistrzostw Polski. Po Rajdzie Rzeszowskim to zadanie będzie bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe, ale przed nami jeszcze dwie szutrowe rundy, więc na pewno nie odpuścimy i będziemy próbować.

kasperczyk_rajd_rzeszowski_2018_lr_fot_maciej_niechwiadowicz_img_0585